Blog

WIZJA „ZERA WYPADKÓW”, CZYLI NIEKOŃCZĄCA SIĘ TROSKA O BEZPIECZEŃSTWO

Cóż to jest? Czy w ogóle istnieje? Jak do tego dążyć? Ile to kosztuje? Co z podwykonawcami?

Zanim odpowiemy na te pytania, powinniśmy powiedzieć sobie krótko, co oznacza ta „zerowość” wypadków: „Zero Wypadków” to po prostu eliminowanie nieszczęśliwych zdarzeń na etapie powstawania przyczyn pierwotnych.

Czy konsekwentne przestrzeganie zasad BHP, systematyczne szkolenia pracowników oraz dokładne zabezpieczanie maszyn i urządzeń wystarcza, aby zapewnić bezpieczne warunki pracy? Jest to konieczne, ale nie wystarczające.

Jeśli mówimy o przestrzeganiu zasad BHP, mając na uwadze obowiązujące przepisy prawa, to jest to skrajne minimum, jednak nie zapewniające zera wypadków.

Systematyczne szkolenia pracowników są bardzo ważne, ale ważniejsze jest zaangażowanie pracowników w zapewnienie bezpiecznych warunków pracy. Dlatego oprócz tych oficjalnych, obowiązkowych szkoleń, należy zapewnić ciągłe szkolenia pracowników (np. poprzez metodę TWI) w małych grupkach w miejscu pracy.

CZY SZKOLENIA i ZAANGAŻOWANIE PRACOWNIKÓW DAJĄ  WYSTARCZAJĄCĄ GWARANCJĘ I SPOKÓJ, ŻE ZASADY BHP BĘDĄ PRZESTRZEGANE?

Dokładne zabezpieczenie maszyn i urządzeń jest również ważne. Są nawet certyfikaty potwierdzające bezpieczeństwo maszyn. Wyobraźnia ludzka jest jednak nieogarnięta i naprawdę dobrze zabezpieczoną maszynę pracownicy potrafią uczynić niebezpieczną.

Dlaczego tak jest? Okazuje się, że ponad 95% wypadków spowodowane jest poprzez niebezpieczne zachowania. Co w takim razie zrobić? Jak działają najlepsi w tym zakresie? Jest wiele przykładów radzenia sobie z tym problemem.

Otóż można spotkać tzw. pięć kroków do bezpieczeństwa, opisujące jak należy się zachować przy działaniu mogącym spowodować zagrożenie dla zdrowia i życia. Można spotkać tzw. system STOP (Safety Training Observation Program) czyli system obserwacji zachowania. Bardzo podobny system zwany BBS (Behavior Based Safety), gdzie podstawowym elementem jest poznanie od czego zależą zachowania pracowników i takie przekazywanie informacji o konsekwencjach, aby te zachowania zmienić.

„Zero Wypadków” istnieje i jest pewnego rodzaju podejściem zmierzającym do wydłużania okresów bezwypadkowych. Na początku celebrujemy miesiąc lub kwartał bez wypadku, potem rok, dwa, trzy lata, pięć, … „Zero Wypadków” to konsekwentne dążenie do eliminacji wypadków, oraz nauka zapobiegania, jeśli zdarzy się jednak nieszczęśliwe zdarzenie.

To zmiana kultury polegająca na tym iż pracownicy pracują bezpiecznie nie dlatego, że boją się kary, ale dlatego iż mają świadomość potrzeby bezpiecznej pracy. Nadto pracownicy mają odwagę zwracać uwagę współpracownikom gdy ci pracują niebezpiecznie.

CZY DBAŁOŚĆ O BEZPIECZEŃSTWO MOŻEMY OGRANICZYĆ DO NASZYCH PRACOWNIKÓW? A CO Z PODWYKONAWCAMI?

Podwykonawcy są poniekąd jednym z ogniw naszego łańcuch funkcjonowania firmy, więc powinni być od samego początku angażowani w proces „Zera Wypadków”. Nie tylko szkolenia przy wejściu na teren firmy, ale współdziałanie w zakresie zrozumienia niebezpiecznych zachowań i reagowania na nie.

Ile to kosztuje? Czy dużo? Otóż nie. Główną inwestycją to czas pracowników wszystkich szczebli. Zmiana kultury bezpieczeństwa na co dzień. Myślenie o bezpieczeństwie przy każdym działaniu, zarówno przy maszynie, jak i przy biurku, czy w samochodzie służbowym.

ZOBACZ TEŻ

Szkolenie Ciągła poprawa bezpieczeństwa, czyli jak zbliżyć się do świata „zero wypadków”