Blog

LEAN W CZASACH ZARAZY

 

„ Istoty ludzkie nie rodzą się raz na zawsze w dniu, w którym matki wydają je na świat, (…) życie zmusza je do ponownego i wielokrotnego rodzenia samych siebie”
Gabriel García Márquez – „Miłość w czasach zarazy”

Świat wokół nas zawirował. Znajdujemy się w centrum czegoś zupełnie nowego i niekoniecznie zrozumiałego. Jako managerowie sięgamy stresowego zenitu próbując znaleźć rozwiązania na to co latami wypracowane teraz zaburzone, a nawet wywrócone do góry nogami i na to czego jeszcze nie przewidzieliśmy a czego podskórnie się spodziewamy.
Rodzimy się na nowo. Chcemy? Nie, ale jesteśmy do tego zmuszeni sytuacją. I podczas tych narodzin, dzięki temu, że mamy za sobą doświadczenie, wiemy, że to jest moment, w którym warto szukać oparcia w doświadczeniu innych. Szukamy sprawdzonych rozwiązań i standardów, które pozwolą nam nie popełnić błędów.

WIELE SIĘ MÓWI O TYM, ŻE LEAN TO ROZWIĄZANIE NA DOBRE CZASY. I TAK JEST W ISTOCIE, ALE…

Lean ma wiele rozwiązań na czas kryzysu. Niektórzy nawet sugerują, że jeśli chcemy wdrożyć pewne rozwiązania lean, to jeśli nie ma realnego kryzysu (rozumianego jako realna potrzeba) to powinniśmy tę potrzebę stworzyć. Słyszałam to z ust pewnego Japończyka!
Jednak czy tylko lean? Czy dziś będzie wystarczający? Osobiście uważam, że nie będzie wystarczający. Że istnieje konieczność połączenia leanowych rozwiązań z tymi, które płyną z dwóch niezwykle potężnych koncepcji. A są nimi TOC i Agile. Bo one połączone razem dają prawdziwego „kopa”, czyli szybkie i trwałe rezultaty.

„mądrość przychodzi wtedy, kiedy nie jest już nam do niczego przydatna”

Gabriel García Márquez „Miłość w czasach zarazy”

W końcu nie chodzi o to, byśmy byli mądrzy po szkodzie. Sytuacje, które dziś oceniamy jako pożary, zostały już kiedyś ugaszone przez innych. Bo czas rozwoju dla jednych, to czasy pełne wyzwań dla innych. Zawsze gdzieś z jakiegoś powodu płonie. Dziś tylko jest nieco inaczej, bo płonie w większości firm.

Dlaczego zatem nie skorzystać z rozwiązań, które inni już przetestowali w trudnych czasach? Bo to nie czas na zmiany? Dziś dzieje się zmiana i nic z tym nie damy rady zrobić. Musimy chwycić ją za rogi. Bo trzeba gasić pożary? Tak, trzeba gasić pożary. Pytanie tylko, czy każdy pożar ugasimy wodą, czyli naszymi dotychczasowymi metodami? Odpowiedź brzmi: nie każdy.

Byli już tacy co gasili wodą olej i niewiele im z tego wyszło, nauczyli się i dziś na ich doświadczeniu możemy bazować. A warto to robić, bo nie mamy zbyt wiele czasu na popełnianie błędów…

A ZATEM PO CO SIĘGNĄĆ?

Tu odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo zależy to od miejsc, w których dziś u Was płonie. Pali się w wielu miejscach? Sięgnijcie do założeń TOC i skupcie się na Waszym głównym ograniczeniu na które macie wpływ. I ustalcie gdzie ono jest.

BRAKUJE MATERIAŁÓW?

Warto zastanowić się nad alternatywnymi dostawcami i sposobem zarządzania zapasami. Tu lean ma konkretne rekomendacje. No, może poza jedną, by współpracować z jednym dostawcą. W chwili obecnej by zapewnić bezpieczeństwo firmy w dłuższym i nieprzewidywalnym czasie warto mieć alternatywy. Pewnie wydaje się Wam, że skoro Chiny znów działają, to warto do nich wrócić. Na pewno tak, ale warto też zadbać o alternatywnych dostawców, którzy są blisko Was. To pomoże zadbać o możliwie najniższy poziom zapasów. Miejcie na uwadze, że dzisiaj lokalne firmy, znajdujące się w tarapatach finansowych będą skłonne do rozmów o cenie, by zapewnić sobie przetrwanie. Nie wykorzystujcie tego przeciwko nim, tylko szukajcie rozwiązań możliwie najbardziej korzystnych dla obu stron.

BRAKUJE EFEKTYWNOŚCI?

Potrzebujesz zwiększyć moce wytwórcze obecnych zasobów? Może to czas, by porządnie wziąć się za OEE? Nieee, potrzebne do tego oprogramowanie (dodatkowe koszty) i bardzo dużo czasu na wdrożenie i … Tak możemy iść utartymi szlakami i szukać przeciwności losu, albo skorzystać z prostych rozwiązań opartych na zautomatyzowanych Excelach i zabrać się za podnoszenie efektywności. Warto! Bo każdy wzrost efektywności to i wzrost produktywności.
Za poprawą efektywności stoją Problem Solving, Wizualne Zarządzanie Wynikami (daily management), Kobetsu Kaizen i Scrum, obsługa autonomiczna i prewencyjna, a nawet SMED. I znów Lean ma wiele tu do zaoferowania. A nawet Agile!

MNIEJSZA PRODUKTYWNOŚĆ?

Jeśli produktywność spadła z powodu spadku efektywności to czytaj akapit powyżej. A jeśli spadła, ponieważ musiałeś zrezygnować z części pracowników lub Twoi fachowcy są na kwarantannie, sięgnij po TWI, Matrycę Kompetencji i Wizualne Zarządzanie Wynikami.

POGORSZYŁA SIĘ JAKOŚĆ?

Pytanie dlaczego? Jeśli nie znasz odpowiedzi, sięgnij po Problem Solving. A jeśli ją znasz to pewnie warto sięgnąć po TWI.

SPADŁY WIELKOŚCI ZAMÓWIEŃ?

A Ty masz długie przezbrojenia, które konsumują Twoje zdolności produkcyjne? Pochyl się nad swoją elastycznością (EPE) i sięgnij po SMED i OEE.

SPADŁA SPRZEDAŻ LUB BRAKUJE KAPITAŁU OBROTOWEGO?

Sięgnij do TOC i Throughput Accounting. Pochyl się and tabelą produktów. Tam możesz znaleźć rozwiązania, które pomogą Ci podjąć najkorzystniejsze decyzje. Dodatkowo zaczerpnij z lean tych narzędzi, które pomagają w skróceniu czasu realizacji zlecenia. Przeanalizuj swoje procesy metodą VSM lub Makigami, zastosuj Continous Flow (czasem brutalnie zwany One Piece Flow), Kanban (tylko nie ten przystanowiskowy! Weź się za ten mający wpływ na poziom zapasów materiałowych, czy wyrobów gotowych), rozważ wdrożenie Heijunki i popraw swój cykl gotówkowy!

SIĘGAJ PO SCRUM

Wdrażając rozwiązania za każdym razem sięgaj po Scrum! Działa idealnie, przede wszystkim pozwalając na zarządzenie tempem i jakością wdrożenia rozwiązań.

KONTROLUJ WYNIKI

Monitoruj ze swoim zespołem bieżące wyniki codziennie, a nawet raz na zmianę, czy nawet co godzinę. Oni też chcą, by Twoja firma przetrwała. Nie mogą jednak zostać sami z problemami i niepokojami. Bądź z nimi codziennie podczas spotkań Wizualnego Zarządzania Wynikami. A jeśli dziś ich jeszcze nie robisz, to właśnie nadszedł czas, by je jak najszybciej wdrożyć. Zobaczysz, że Twoi pracownicy to docenią.

NIE WYRZEKAJ SIĘ WASZCH WSPÓLNYCH WARTOŚCI I ZADBAJ O SIEBIE

Twój zespół potrzebuje teraz szefa, który nada mu spójny kierunek, będzie oparciem, a przede wszystkim będzie obecny na genba, by wspierać, podpowiadać i szybko podejmować decyzje. To, wobec wyzwań, które piętrzą się dodatkowo z powodu hulających po firmie pożarów może wydawać się wymaganiem ponad siły.

Pamiętaj jednak, że nie musisz być sam z tymi wyzwaniami. Masz zespół gotowy Cię wesprzeć. Daj mu tylko szansę. A jeśli „pęka Ci żyłka”, zwróć się po pomoc do coacha lub psychologa.

Czasem krótka rozmowa może wiele zmienić…

ZOBACZ TEŻ

Bezpłatne webinarium „Lean na czas kryzysu” 

Więcej info o lean na czas kryzysu: http://wsparcie.lean.info.pl/